Imię i nazwisko
Lokalizacja
WWW

  • Niedziela, 12 lutego 2012

    • 17:13

      Lubię chorować. Naprawdę spoko jest, jak Cię gorączka uziemia w łóżku, wszystko boli, a ciężar głowy uniemożliwia nawet podstawowe myślenie. Uwielbiam, serio.

    • 00:56

      Mamo, Mamo! A jak wyglądałoby moje alternatywne życie?

  • Sobota, 11 lutego 2012

  • Piątek, 10 lutego 2012

    • 19:52

      Jestem mistrzem wszechświata. I wcale się nie wkurzam.\

  • Poniedziałek, 6 lutego 2012

    • 17:35

      Żeby mi się chciało, jak się nie chce, uch. GDZIE są moje ferie, ja się grzecznie pytam?

    • 10:52

      Moja motywacja była taka olbrzymia, jak wstałam. A potem poszłam zjeść śniadanie i chyba ją zjadłam. Może w simsy pogram albo serial obejrzę?

  • Sobota, 4 lutego 2012

    • 20:57

      Fajnie wrócić po 26 h nieobecności w domowe pielesze. Bardzo fajnie. :)

  • Czwartek, 2 lutego 2012

    • 23:18

      Uczę się, w notatkach znalazłam frustrację środkowo-semestralną: "Nie ma fejsa i seriali, jest ekstrakcja diagonali". Spać. Spać. I jeszcze trochę spać.

    • 22:45

      Nie mam już siły. Przysięgam, że nie mam siły, zaraz z bólem w sercu i łzami w oczach zrobię sobie wycieczkę na Barbados.

    • 15:48

      Ok :D

    • 02:05

      Czasem marzy się zwykły koniec.

  • Środa, 1 lutego 2012

  • Wtorek, 31 stycznia 2012

    • 16:18

      Dobra, rozumiem, że zdesperowani napaleni Hindusi i inni Arabowie wysyłają zaproszenia do ziomków na fejsie. Ale że dostałam takie zapro od PANNY, to zdziwko.

    • 15:28

      Czytam sobie o kablo- i strunobetonie. Zaraz przechodzę do skurczu i pełzania. I zastanawiam się - paznokcie fuksją czy kobaltem maznąć?

    • 01:10

      "Nie mogę się śmiać" "To płacz". Czyli Złote Rady Cioci ^pesymistyczne.

  • Poniedziałek, 30 stycznia 2012

    • 22:51

      Żelbet źle robi na głowę. W tej chwili bawi mnie dosłownie WSZYSTKO.

    • 22:29

      Nie ma to jak ktoś się nie wyloguje z grupowego gmaila i przegląda pornosy. Obczajanie historii online - bezcenne. #fail

    • 11:48

      Problemy ^areliee. Chciałabym w sumie schudnąć, ale mam ochotę na ciasto. Ach, bycie postacią tragiczną boli.

    • 11:31

      Znam już przepis na sukces. Rzucić studia, nauczyć się gotować i pucować ładnie. [cda.pl](s) W zgodzie z tym postanowieniem - poprasujmy!

  • Niedziela, 29 stycznia 2012

  • Sobota, 28 stycznia 2012

    • 15:41

    • 14:02

      Hell yeah! Nie ma to jak zawalać wszystko po kolei, ale rozbić bank na najważniejszym egzaminie. No, ^areliee i jej logika rządzą. Najgorsze done! #sesja

  • Piątek, 27 stycznia 2012

    • 11:14

      Spanioholizm to choroba, która lubię.

  • Środa, 25 stycznia 2012

    • 21:14

      Podpatrując uśmiech. :)

    • 01:49

      Bardzo mocno chcę spać.

  • Poniedziałek, 23 stycznia 2012

    • 11:22

      Nie ma to jak zacząć srac żarem na 3,5 h przed egzaminem. TROCHĘ JAKBY JUŻ PO PTAKACH. Tylko spokój może nas uratować. Toć się uczyłam... Tak mi się wydaje.

  • Niedziela, 22 stycznia 2012

    • 22:53

      Jakkolwiek dziko to brzmi, chyba oduczyłam się uczyć...

    • 00:15

      Rusztowania należy ustawiać na podłożu ustabilizowanym i wyprofilowanym, ze spadkiem umożliwiającym odpływ wód opadowych". Twitter Anonymous już jest ciekawszy.

  • Sobota, 21 stycznia 2012

    • 19:31

      #Glee na głośnikach, notatki z Technologii i Organizacji Robót Budowlanych na biurku. A za godzinę "Szósty zmysł". Przyjemna sobota. :)

  • Piątek, 20 stycznia 2012

  • Środa, 18 stycznia 2012

    • 12:32

      Trzy egzaminy/zaliczenią będą 'again' i 4 przede mną, więc mam nadzieję, że licznik stoi. :D
  • Wtorek, 17 stycznia 2012

    • 12:34

      Omal nie zaspać na kolokwium <3 I oddać OSTATNI projekt w semestrze.Uwielbiam, idę spać.

  • Poniedziałek, 16 stycznia 2012

    • 17:32

      Gdyby mi się chciało, jak się nie chce, to już chyba niewiele byłoby mi do szczęście potrzebne.

    • 10:28

      Facet zmiótł i moim zdaniem granicę przekroczył tylko odrobinę. #złotegloby #goldenglobe

  • Niedziela, 15 stycznia 2012

    • 20:26

      Trzecia kawa dziś. Czuję, że pikawka trochę ma focha. No trudno.

    • 15:52

      Ale bajecznie śnieżek prószy :)

    • 13:05

      Ze śniegiem za oknem w domu jakoś jaśniej i przyjemniej.

    • 11:17

      Najgorsze, co mi się wydawało z TiORBów, tj. obmiar, zrobiony został w nocy. I teraz droga do ukończenia projektu wydaje mi się być usłana różami.

  • Sobota, 14 stycznia 2012

    • 21:15

      Chyba czas na projekt. Niech ja tylko znajdę swoje zestawienie to-do i done. Może będzie łatwiej, jak zobaczę, w jakiej dupie jestem.

    • 21:15

      Posprzątałam w folderze uczelnianym [syf], posprzątałam w notatkach [tez był syf, jeszcze trochę jest], obejrzałam trochę seriali, nadrobiłam kwejka... #sesja

    • 16:04

      Według mych zajebistych obliczeń w tygodniu wyrobiłam 13/14 h spania. Dziś w nocy - 10. I zaspałam na korki. Me gusta! :D

  • Czwartek, 12 stycznia 2012

    • 23:39

      Wiedziałam. Daj ^pesymistyczne zabawkę, zaraz zatrąbi na blipie. :D

    • 21:08

      Kurwa. Kurwa. KURWA. Mam 12 h na dokończenie dróg i całą dynamikę. AHA.

    • 09:12

      Uwielbiam moją samoorganizację! #sesja

    • 09:12

      Spałam 3 h, za 4 mam kolokwium, na które umiem NIC, drogi są skończone tylko NIEMAL, nie zupełnie, jutro hardkorowe kolokwium, na które umiem mniej, niż nic.

    • 02:51

      O, a w nauce przedsesyjnej nocą najbardziej lubię ziomków na fejsie/skajpie i SMSy o najdziwniejszych porach - np. przed chwilą. W sprawie dróg, no przecież.

    • 02:50

      Jest 2:50. Idealna pora, by zacząć obrabiać drogi. Rano muszą być gotowe do wydruku. Jest fun. <3

  • Środa, 11 stycznia 2012

    • 23:55

      Wsuwam naleśniki z Młodym. Mama przyszła i stwierdziła, że mamy coś z głową. Co jest nie tak w jedzeniu naleśników o północy?