-
Czwartek, 31 maja 2012
-
Beka jest taka, że się pół godziny wierciłam, potem co godzinę budziłam, a teraz nadal chodzę, jak pokręcona, od nadmiaru kofeiny. Jak ćpun, o 4 nad ranem. :D
-
Hm. Nie zdam? Hm. Dziwne uczucie, weść na fb, zobaczyć towarzystwo wsparcia pracy nocnej, w którym MNIE nie było. Bosh, czemu ja poszłam spać?
-
-
Środa, 30 maja 2012
-
Grzeczna byłam, drogi zdałam, ładnie proszę, no. Mózgu, gdzieś Ty wyparował mi? :(
-
To ja na jutro poproszę krótki wspornik słupa, założenia geometryczne dla płyty dwukierunkowo zginanej, koło Mohra, dolinę Kani i naprężenia od skręcania.
-
7/12 zagadnień wrytych, 4 do powtórki, 1 do nauczenia. Noc jest długa, damy radę. Zostało mi jeszcze 38. <3
-
Chuj bombki strzelił, jeśli chodzi o drugi kierunek. Może to i dobrze. Może zacznę mieć życie prywatne. I rodzić wnuki moim rodzicom. Amen.
-
Zdałam! Ucząc się trochę. Do żelbetu uczę się dużo, zdam tym bardziej. Pozytywne myślenie pozytywne myślenie!
-
Zdam, zdam, zdam. COŚ zdam w czerwcu i tym czymś będzie właśnie żelbet, ach. Wakacje bez żelbetu, umarłabym ze scenscia.
-
"Obszar D w żelbecie to taki, w którym nie obowiązuje zasada płaskich przekrojów ze względu na nieciągłości geometryczne i statyczne."
-
-
Wtorek, 29 maja 2012
-
Pierwsze blipnięcie z Maleństwa. Witaj, nowa jakości życia :D
-
-
Poniedziałek, 28 maja 2012
-
Niedziela, 27 maja 2012
-
Gdyby wiedział, że nie tylko mi podrzucił antydepresant, to by się zdziwił. Ale się przecież nie dowie. To o co robić szum.
-
"Skoro ja zaliczyłem, to ty masz nie zaliczyć?" "Jaka tu niby różnica między nami?" "Bo ty się coś uczysz, a ja nie." "Coś" się pouczyłam, starczy!
- Klasyka muzyki rozrywkowej. Której Pesy nie zna!
-
-
Sobota, 26 maja 2012
-
"Słowa mi brakuje. Przymiotnik" "..." "Systematycznie!" "To przysłówek..." Polibuda poprawia gramatycznie uniwerek, świat umiera.
-
-
Piątek, 25 maja 2012
-
Skoro już jednak zdecydowałam się rozpocząć naukę, to zacznę ją od zassania wszelkich dostępnych materiałów, of kors. Czyli może jutro się zacznę uczyć. :D
-
Jest sesja. Ja się wysypiam, oglądam seriale, gram w kulki na fejsie... Jeszcze mi imprezy brakuje i wakacje pełną gębą. A z wrześniem się blisko zaprzyjaźnię.
-
Tak sobie myślę, że po paru latach bezwarunkowego słuchania głupiego mózgu, może bym zaczęła słuchać serca?
-
Dzika ochota, by napisać i spytać, jak poszło. Mimo, że kij mnie to obchodzi i północ, tak w ogóle. Obejrzę sobie YCD. Piróg dobry na wszelkie troski.
-
-
Czwartek, 24 maja 2012
-
[^zarzamoras] +1 ;]
-
"Tupu-tup po śniegu, dzyń-dzyń-dzyń na sankach, skrzypu-skrzyp na mrozie, lepimy bałwanka!". Żar i skwar, a ja to nucę. Bo się wchłonęło.
-
Yay, lubię wycieczki na polibudę na 5 minut. 1,5 h w jedną stronę, by oddać projekt. Yay, kochajmy życie.
-
-
Poniedziałek, 21 maja 2012
-
Ostatnie ćwiczenia z grupą dziś. Smutno jakoś trochę.
-
Los postanowił zrobić mi psikusa i decyzję podjąć za mnie. Takiego wała!
-
Jak doba się potrafi rozciągać, gdy oddanie projektu za chwilę, a roboty wciąż tyle... Nieprawdopodobne!
-
O, jakbym spała więcej, niż 15 h tygodniowo. Sasasa.
-
Ostatnia nocka. Ostatni projekt na wariata. Ostatnie 12 h zapierdzielu na granicy możliwości. Będę twarda i dam radę, sasasa.
-
Nieogar nieogar, Święto Nieogara dziś. Ale jeszcze wcześnie, ledwie północ minęła!
-
-
Wtorek, 15 maja 2012
-
Skoro już spędziłam pół dnia nad notatkami myśląc, czy go dziś lub jutro spotkam, to mogę iść zjeść obiad, a potem na uczelnię oblać kolokwium. :)
-
Nie wiem, czy to jest tak trudne, czy tak nudne. Ale mi się NIE CHCE. Nie chce okrutnie.
-
Dzwonię spytać o długości wyboczeniowe kratownicy. A w głosie słyszę płacz. I stal robi się jeszcze durniejsza, niż przed chwilą.
-
Nie sądziłam nigdy, że ukochany lakier do paznokci okaże się być największym zdrajcą.
-