Imię i nazwisko
Lokalizacja
WWW

  • Sobota, 26 maja 2012

    • 15:10

      "Słowa mi brakuje. Przymiotnik" "..." "Systematycznie!" "To przysłówek..." Polibuda poprawia gramatycznie uniwerek, świat umiera.

  • Piątek, 25 maja 2012

    • 22:11

      Skoro już jednak zdecydowałam się rozpocząć naukę, to zacznę ją od zassania wszelkich dostępnych materiałów, of kors. Czyli może jutro się zacznę uczyć. :D

    • 20:50

      Jest sesja. Ja się wysypiam, oglądam seriale, gram w kulki na fejsie... Jeszcze mi imprezy brakuje i wakacje pełną gębą. A z wrześniem się blisko zaprzyjaźnię.

    • 11:22

      Tak sobie myślę, że po paru latach bezwarunkowego słuchania głupiego mózgu, może bym zaczęła słuchać serca?

    • 00:22

      Dzika ochota, by napisać i spytać, jak poszło. Mimo, że kij mnie to obchodzi i północ, tak w ogóle. Obejrzę sobie YCD. Piróg dobry na wszelkie troski.

  • Czwartek, 24 maja 2012

    • 22:07

      [^zarzamoras] +1 ;]

    • 13:29

      "Tupu-tup po śniegu, dzyń-dzyń-dzyń na sankach, skrzypu-skrzyp na mrozie, lepimy bałwanka!". Żar i skwar, a ja to nucę. Bo się wchłonęło.

    • 12:26

      Yay, lubię wycieczki na polibudę na 5 minut. 1,5 h w jedną stronę, by oddać projekt. Yay, kochajmy życie.

  • Środa, 23 maja 2012

    • 21:10

      Ochota, by napisać coś swojego. Tylko że to nic znaczy.

    • 00:21

      Ślub = starość. Żona/mąż = masakra. Dobre wnioski na dziś!

  • Wtorek, 22 maja 2012

    • 23:46

      [^arczit] Optymistycznie. Muszę wytrzymać jeszcze te parę lat, nim moje serce eksploduję. Będę twarda. :)

    • 22:41

      Ja pierdolę. Nienawidzę swojego życia, swoich studiów, swojego kurwa wszystkiego. Ile można?

  • Poniedziałek, 21 maja 2012

    • 23:23

      Ostatnie ćwiczenia z grupą dziś. Smutno jakoś trochę.

    • 22:46

      Los postanowił zrobić mi psikusa i decyzję podjąć za mnie. Takiego wała!

    • 09:09

      Jak doba się potrafi rozciągać, gdy oddanie projektu za chwilę, a roboty wciąż tyle... Nieprawdopodobne!

    • 00:40

      O, jakbym spała więcej, niż 15 h tygodniowo. Sasasa.

    • 00:39

      Ostatnia nocka. Ostatni projekt na wariata. Ostatnie 12 h zapierdzielu na granicy możliwości. Będę twarda i dam radę, sasasa. 

    • 00:38

      Nieogar nieogar, Święto Nieogara dziś. Ale jeszcze wcześnie, ledwie północ minęła!

  • Niedziela, 20 maja 2012

    • 21:58

      A, bo ja się zapomniałam pochwalić, w planach mam drugi kierunek. Tak, by się przypadkiem nie wyspać ani razu w ciągu roku. :)

    • 21:53

      Czemu ja nie mogę studiować czegoś normalnego? Podobno niektórzy w sesji ŚPIĄ.

    • 21:53

      Wyścig z czasem DELUXE Edition.

  • Sobota, 19 maja 2012

    • 23:23

      "Za mało". Wciąż więcej, niż "nic".

    • 19:57

      Zamiast porysować drogi, to sobie powspominam.

    • 13:07

      A może bym coś sprzątła. Tak, to chyba dobry pomysł. Lepszy, niż projekt z dróg.

  • Piątek, 18 maja 2012

    • 23:55

      Jestem radosna juwenaliowo, ostatni koncert zassał pałkę, wcześniejsze były spoko. Rano korki, a potem weekend projektowy, ale w tej chwili mnie to nie martwi.

    • 11:49

      Bicie rekordów w spaniu to moje nowe hobby.

  • Czwartek, 17 maja 2012

    • 18:00

      Ostatni czwartek 6. semestru. Ostatni czwartek przed sesją. ostatni czwartek z moją grupą. Nie lubię ostatniości.

    • 09:00

      Codzienność smakuje trochę inaczej.

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 15:02

      Skoro już spędziłam pół dnia nad notatkami myśląc, czy go dziś lub jutro spotkam, to mogę iść zjeść obiad, a potem na uczelnię oblać kolokwium. :)

    • 12:25

      Nie wiem, czy to jest tak trudne, czy tak nudne. Ale mi się NIE CHCE. Nie chce okrutnie.

    • 12:24

      Dzwonię spytać o długości wyboczeniowe kratownicy. A w głosie słyszę płacz. I stal robi się jeszcze durniejsza, niż przed chwilą.

    • 01:29

      Nie sądziłam nigdy, że ukochany lakier do paznokci okaże się być największym zdrajcą.

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

    • 23:37

      W mojej to-do liście najlepsze jest to, ze wykreślam z niej coraz więcej pktów. Dopisałabym "przestać marnować czas na bzdety", ale nigdy nie skreślę tego, soł.

    • 11:16

      Za kwadrans mam autobus. Skończyłam projekt. Yay!

    • 00:14

      "Mówię o twoich relacjach..." "Jakich relacjach? Ja nawet z łóżkiem nie umiem zbudować stabilnej relacji. Weź mi nie mów o związkach."

  • Niedziela, 13 maja 2012

    • 23:01

      Zapominam jeść, co jest niedobre. Chciałabym zapomnieć spać, ale o to organizm się dobija najgłośniej. Zapominam myśleć, bo pracuję. A to jest dobre.

    • 17:10

      "Myślenie to gówno" "Zgadzam się". Toteż ogłaszam intensywne zakuwanie do sesji wraz z ^pesymistyczne. Aby nie myśleć.

    • 14:55

      [joemonster.org](s) #matura Uwielbiam Olbrata! :D

    • 12:40

      Obiecuję, zrobię jeszcze raz projekt ze stali. Odpuście mi tylko ten żelbet, błagam. Tak ładnie proszę, proszę, proszę. Zaraz będę płakać. :/

  • Sobota, 12 maja 2012

    • 18:49

      Tak, mam miliard rzeczy do zrobienia, bo się semestr kończy, to sobie porozkminiam, jaką emocjonalną idiotką jestem. Pozdro miliard dla mnie samej.

    • 08:42

      Wielkie marzenia małych ludzi: chciałabym spać; chciałabym wieczory spędzać na czymś innym, niż na projektach; chciałabym pić coś, co nie zawiera kofeiny.

  • Piątek, 11 maja 2012

    • 01:01

      Chce mi się spać, okrutnie. Zobaczyłam na ścianie pająka i senność uciekła momentalnie.

  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 23:47

      Przypomniało mi się, że od południa nie jadłam i w związku z powyższym wsuwam sałatkę i kanapki. O północy. Nie ma to jak zdrowy styl życia.

    • 18:30

      "Pozdrawiam i życzę owocnej pracy (choć pogoda zdecydowanie nie sprzyja)". Dzięki za cynk, panie prowadzący!

    • 18:20

      'Nie rozlej tej kawy!' 'Kawa to drogocenny napój bogów. Nigdy nie rozlewam kawy, kawy się nie rozlewa!"

    • 00:06

      [demotywatory.pl](s) 100% Areliee.

  • Niedziela, 6 maja 2012

    • 23:11

      Otaczają mnie debile. Matko i córko, CHCESZ BYĆ INŻYNIEREM, MYYYYŚL.

  • Sobota, 5 maja 2012

    • 22:25

      ALE. Problemem nr 1 jest na dziś to, że jutro odwiedzam moje maturzystki po raz ostatni, w tym jedną z moich pierwszych uczennic. I ochoch, płakamy.

    • 22:24

      Jak bardzo nie rozumiem, o co oni mnie proszą w temacie projektu z tramwajów, to się w bańce nie mieści. Aż rozważam liczenie słupa z żelbetu.

  • Czwartek, 3 maja 2012

    • 23:52

      I'm a survivor. I'm gonna make it. I will survive.

    • 00:04

      Porobię sobie zatem projekt, bo jak na chwilę przestałam się obijać na uczelni, to mi się dziwne rzeczy uroiły w bańce pustej.